Diagnoza rzadkiej, przewlekłej choroby, takiej jak PSC (pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych), to często ogromne obciążenie psychiczne. Niepewność co do przebiegu choroby, wizyty lekarskie, zmiany w stylu życia, wszystko to może rodzić poczucie braku kontroli. W pracy psychologa często korzystamy z narzędzi, które pomagają uporządkować myśli i emocje. Jednym z nich jest Koło Wpływu. Ta prosta, ale skuteczna technika, która pozwala lepiej zrozumieć, na co mamy realny wpływ, na co wpływ pośredni, a co leży całkowicie poza naszym zasięgiem.
Na czym polega Koło Wpływu?
Koło Wpływu to wizualne narzędzie, które dzieli nasze troski i zadania na trzy obszary:

Mam wpływ: sprawy, o których mogę decydować tu i teraz
Mam wpływ pośredni: sytuacje, na które mogę oddziaływać częściowo, np. poprzez swoje działania, komunikację czy wybory
Nie mam wpływu: okoliczności, nad którymi nie mam żadnej kontroli
Dzięki takiemu podziałowi można zmniejszyć poczucie chaosu i bezradności, a swoją energię kierować tam, gdzie faktycznie przyniesie to efekt.
Koło Wpływu a życie z PSC
Przyjrzyjmy się, jak może wyglądać Koło Wpływu w kontekście PSC:
Mam wpływ
To obszar najbliższy centrum, tutaj znajdują się działania, które zależą bezpośrednio od Ciebie, np.:
- dbanie o regularne przyjmowanie leków i wykonywanie zaleconych badań,
- planowanie zdrowej diety,
- wprowadzanie codziennych rytuałów dbania o odpoczynek i sen,
- korzystanie z pomocy psychologicznej, technik relaksacyjnych, ćwiczeń oddechowych.
- budowanie wiedzy o chorobie, czytanie wiarygodnych źródeł, uczestnictwo w grupach pacjenckich, rozmowy z ekspertami,
- aktywność fizyczną dostosowaną do Twojego stanu zdrowia
Świadomość, że masz realny wpływ na swoje codzienne nawyki, daje poczucie sprawczości i wzmacnia psychicznie.
Mam wpływ pośredni
To sfera, gdzie możesz oddziaływać, ale nie masz pełnej kontroli, np.:
- jakość opieki medycznej: możesz wybierać specjalistów, zadawać pytania, prosić o wyjaśnienia,
- wsparcie bliskich: możesz mówić o swoich potrzebach, zachęcać do rozmów, dzielić się wiedzą o chorobie,
- tempo rozwoju choroby: zdrowy styl życia i współpraca z lekarzem mogą je spowalniać, choć nie gwarantują pełnej kontroli.
Świadome działanie w tym obszarze pozwala zmniejszyć bezradność i lepiej się przygotować na zmiany.
Nie mam wpływu
Najtrudniejsze jest pogodzenie się z tym, że na pewne kwestie nie mamy żadnego wpływu, np.:
- samo pojawienie się choroby,
- genetyczne uwarunkowania,
- wyniki niektórych badań mimo przestrzegania zaleceń,
- terminy wizyt w publicznej służbie zdrowia.
Zamiast tracić energię na to, czego nie można zmienić, warto skupić się na akceptacji i poszukiwaniu wsparcia emocjonalnego.
Koło Wpływu pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności, które w przewlekłej chorobie bywa zachwiane. Uczy też odpuszczania spraw, które nie zależą od nas, co zmniejsza stres i napięcie.PSC to choroba wymagająca długoterminowej opieki i cierpliwości. Choć nie możemy kontrolować jej przebiegu w pełni, możemy mieć wpływ na jakość swojego codziennego życia i emocjonalne nastawienie. Koło Wpływu jest prostą, a jednocześnie głęboko wspierającą techniką, która pomaga oddzielić to, co możliwe do działania, od tego, co wymaga akceptacji, a tym samym przywraca poczucie równowagi.
Autorka tekstu:

Małgorzata Brózda, Psycholog, Psychotraumatolog
Zapraszam Was serdecznie do rozmowy w komentarzach – to miejsce, gdzie możemy się inspirować, wzajemnie wspierać i uczyć od siebie nawzajem. Z przyjemnością odpowiem na pytania lub po prostu się przywitam.


Witam serdecznie,
Jestem mamą dziecka, które choruje na AIH.U córki chorobę zdiagnozowano bardzo wcześnie bo w wieku 6 lat.Teraz córka ma 8 lat.Cieszę się, że w końcu jest ktoś kto sensownie potrafi zauważyć problem rodzica, który chce jak najlepiej dla swojego dziecka a nie zawsze to wszystko mu wychodzi, nie wszystko jest takie proste w tej chorobie a wiele rzeczy jest niemożliwe a my nie mamy na to wpływu.Bardzo witam Panią Psycholog.
Pozdrawiam
Marta
Bardzo dziękuję za podzielenie się tym przemyśleniem, jest ono bardzo cenne również dla innych rodziców, ale również świadectwem Pani troski i siły. To prawda, że w sytuacji choroby nie jesteśmy w stanie mieć wpływu na wszystko. Ale miłość i troska rodzica jest bezcenna ❤️
Dziękujemy. Super artykuł 🙂
❤️
To bardzo ważny post i ważny temat. Opanowanie emocji u osób chorych na choroby ciężkie i przewlekłe odgrywa ogromną rolę w podejściu do choroby i ma wpływ na jakość życia. Obserwuję tą zależność u siebie i chorego syna. Im bardziej kontrolujemy emocje, jesteśmy spokojniejsi, tym bardziej obniża się poziom kortyzolu, obniża się napięcie mięśniowe, a to sprzyja lepszemu funkcjonowaniu układu odpornościowego, tak istotnego przy chorobach przewlekłych. Koło wpływu to świetna propozycja, bo pokazuje, że nie jesteśmy pozbawieni sprawczości w wielu aspektach choroby. A poczucie sprawczości zmniejsza poczucie bezradności. Przynajmniej u mnie. Mogę się jeszcze podzielić informacją, że tym, co mnie pomogło ustabilizować emocje własne, czyli mamy chorującego dziecka, były rozmowy na grupie PSC Dieta i Suplementacja i dzielenie się doświadczeniami. Dziękuję za ten post i czekam na więcej podpowiedzi, jak można obniżyć napięcie i stres u młodych, chorujących osób, które nie potrafią pogodzić się z chorobą.
Dziękuję za tak ważny komentarz. Ma Pani absolutną rację, że regulacja emocji i poczucie sprawczości realnie wspieraja odporność i proces adaptacji do choroby. To cenne, że dzieli się Pani doświadczeniem, również w kontekście wsparcia grupowego. W kolejnych materiałach wezmę również pod uwagę Pani sugestie, co do poruszanych tematów. Pozdrawiam serdecznie ❤️