Gdybym mogła być ptakiem, byłabym kolibrem – muskającym subtelnie kwiaty, zachwycającym ferią barw, uderzającym skrzydłami z wielką siłą, a jednocześnie tak szybko, jak mija mgnienie oka.
Gdybym mogła być owadem, byłabym ważką – wysmukłą, piękną, potrafiącą trwać w bezruchu, nieobecną przeźroczystością skrzydeł, czujną i uważną.
Gdybym mogła być kwiatem, byłabym irysem – strzelistym z misternie ułożonymi płatkami, wabiącym zapachem, wielokolorowym krzykiem Boga.
Nie jestem kolibrem, ważką ani irysem.
Bywam siłą. Staję się uważnością. Jestem krzykiem.
Siła
Czujesz, że brak ci sił, że wszystko cię przerasta, że jesteś w klatce, w sytuacji bez wyjścia. Zaczynasz się miotać, próbujesz wyszarpać się z sideł niemocy. Wreszcie pojawia się jakieś światło, starasz się uporządkować rzeczywistość, wytyczasz drogę, wstajesz i wiesz, co masz robić. Aż do następnego upadku. PSC kopie boleśnie, ale już wiesz jak opatrzeć ranę, żeby jak najdłużej cieszyć się spokojem.
Uważność
Tam, gdzie potrafisz, musisz być krok przed wszystkimi. Przed lekarzem, przed badaniem, przed zabiegiem, przed nową dietą, przed emocjami, przed potrzebami. Musisz być w gotowości do działania. Musisz sprawdzać, analizować, przewidywać, obmyślać strategię. Zawsze musisz czuwać i trwać, choć PSC i tak cię doścignie. Musisz się z tym pogodzić, bo łatwiej walczyć z nieco oswojonym wrogiem. Cokolwiek się dzieje – musisz być.
Krzyk
Możesz krzyczeć. Musisz krzyczeć. Trzaskać w ścianę, wyć do księżyca, uderzać z impetem w kierownicę auta przeklinając przy tym szpetnie. Możesz płakać w ciszy lub nie robić zupełnie nic tłamsząc wszystko w sobie. Możesz to wszystko, bo masz potrzaskane serce, masz obitą duszę, nosisz w sobie wielki ból patrząc na cierpienie, które dotyka bliską tobie osobę i które współodczuwasz. PSC nie odpuszcza, pędzi do przodu – krzycz, jak bardzo go nienawidzisz, krzycz, aż ochrypniesz. Wtedy przyjdzie spokój. Choć na chwilę.
Magda, mama Bartosza, który choruje na PSC/AIH i WZJG


Jesteśmy z Tobą ❤️
Dziękuję z całego serca 💕
Moje dziecko ma ten sam pakiecik, jak to określili lekarze. Jestem z tobą całym ♥️
Bardzo mi przykro. Też często słyszałam takie określenie. Dziękuję z całego serca 💕. Dużo zdrówka dla Was.
Przytulam, pięknie to napisałaś. Robisz wszystko co możesz i duuuuużo więcej. 🌸
Dziękuję za całego serca za dobre słowa i ciepłe myśli. Pozdrawiam serdecznie 💕
Pięknie Magda ☺️ Życzę Ci dużo Spokoju w byciu uważnym. A dla syna wytrwałości i zdrowia ☺️
Dziękuję za dobre słowo Mateuszu. Dziękuję za wsparcie. Dla Ciebie również zdrowia, spokoju i wolnych, pięknych myśli 💕
Tulę do serca Magdo❤️
Każde napisane przez Ciebie słowo trafia w sedno także mojego życia… ściskam mocno😘
To smutne, ale prawdziwe. Dziękuję za dobry przekaz i pozytywne myśli. Dużo zdrówka 💕
Magda, Twój wpis chwyta za serce, ściska w gardle i ciśnie do oczu łzy. Tak bardzo mi przykro, że musicie przez to przechodzić i tak bardzo rozumiem Twoje emocje…
Życzę Ci dużo światła, spokoju i 100 lat remisji dla Bartosza ❤️
Joasia, mama Julii, która choruje na PSC i WZJG
Mój syn też Bartosz boryka się z tymi samymi chorobami. To co napisałaś trafia bardzo mocno w nas. Wszyscy to czujemy tak jak TY ale robimy bardzo dużo dla naszych dzieci one to eiedzą ale może nie mówią. Trzeba nam wytrwałości i spokoju. Jesteśmy z TOBĄ i Bartoszem🌷💗